Dziś w końcu przyszła kolej na mnie. Już nie mogłem się doczekać, żeby się bliżej Wam zaprezentować. Na imię mam Teddy, nie jestem świeżakiem w schronisku, schronisko jest moim domem od listopada 2022 roku. To już 3 lata czekania na nową rodzinę.
Zacznę od tego, że zrobiłem duże postępy, jeżeli chodzi o spacery, najpierw na spacery chodziłem tylko z opiekunką. Na pierwszy spacer bez niej, zabrała mnie Natalia – zupełnie obca dla mnie osoba i może nie poszedłem bardzo daleko, ale jednak się odważyłem. Nawet nie wiecie jak się cieszę, bo z kolejną osobą, która mnie zabrała poszedłem już dużo dalej. Na ogół jestem spokojny i nieśmiały, ale opiekunka mówi, że przy odrobinie czułości i smakołyków, otwieram się na nowe znajomości. Akceptuję inne psy, ale potrafię pokazać, gdy coś mi się nie podoba. Do was ludzi podchodzę z dystansem, powoli otwieram się na nowe znajomości. Nie jestem skory do pieszczot i nie jest psem, który od razu wskoczy komuś na kolana.
Jednym słowem muszę wam zaufać i zobaczyć, że jesteście do mnie pozytywnie nastawieni. Wiola mówi, że jestem „futrzastym diamentem kompletnie niezauważanym i niedocenianym” i, że przy odrobinie miłości na pewno to zauważycie.
Myślicie, że te 3 lata w schronisku to już wystarczający czas? Jak tak to mówcie rodzinie i znajomym, że jest ktoś taki jak ja w schronisku i czeka na dom. Do zobaczenia!







